sobota, 10 sierpnia 2013

"Ballada o lekkim..."

Wczoraj właściwie przypadkiem wpadłam na coś o czym od jakiegoś czasu chciałam napisać, więc dziś jest dobra okazja żeby do tego wrócić. Wieczorem szukając w telewizji czegoś na czym warto zatrzymać oko,  natrafiłam na polski dokument sprzed kilku lat o bardzo ciekawym tytule: „Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym”. Opowiada on o grupie  dziewczyn z małych miejscowości, które nie maja pracy i marzą o karierze modelek. Odpowiadając na ogłoszenia „poszukuję modelki” za wszelka cenę chcą porzucić dotychczasowe życie. Niestety, często jednak, nie udaje im się osiągnąć nic ponad występy w pokazach bielizny erotycznej czy pokazach walk w kisielu, gdzie zarabiają bardzo małe pieniądze, co nie do końca jest spełnieniem ich własnych wyobrażeń o wielkim świecie. Najbardziej uderzające jest jednak fakt w jaki sposób ten serial obnaża polską mentalność, ubogość umysłowa i intelektualną. Nawet największy laik, nie mający zbyt wiele wspólnego z branżą zauważy, że zarówno osoby werbujące te dziewczyny, jak i same dziewczyny nigdy nie mogłyby zaistnieć w modelingu.  Pewnie dlatego Ballada spotkała się z tak licznymi głosami krytyki, mówiącymi, że dokument ten jest gorszący i promuje patologię. Faktem jednak jest, że ukazuje on  prawdziwą stronę funkcjonowania takich właśnie agencji artystycznych oraz realne problemy młodych dziewczyn. Docierając do prowincjonalnych dyskotek, pokazuje bohaterki programu walczące w kisielu, pokonujące poczucie wstydu i własnej słabości za niewielkie pieniądze, które nierzadko okazują się jedynym źródłem utrzymania dla nich i ich rodzin. Pomysł jak w szybki sposób zarobić na naiwności młodych marzących o karierze modelek dziewcząt zdaje się być nie tylko sposobem na biznes, ale również na dobra zabawę i to właśnie jest najbardziej wstrząsające.
Cały dokument Ireny i Jerzego Morawskich można znaleźć w sieci jako dwunasto odcinkowy serial, tak jak przed dziesięcioma laty był prezentowany w telewizji polskiej.
POLECAM!

 

Mad_moiselle.