niedziela, 19 stycznia 2014

dobrych tytułów brak....

 
Ostatnio trudno mi znaleźć dobrą książkę, dwie które właśnie skończyłam, albo próbowałam dotrwać do końca, pomimo, że były polecane okazały się kompletna klapą. Nie znalazłam w nich tego czego się spodziewałam i tym większe moje rozczarowanie, bo dobrze się sprzedają.
 Dziś będzie mój największy zawód książkowy ostatnich miesięcy. Oczywiście mam świadomość, iż narażę się tym postem wiernym czyteknikom tego autora, ale co tam, raz kozie smierć :)
Dziś będzie o " BLOGu"  Kominka!
 
 
 
 Kilku poczytnych blogerów poleciło ta książkę więc pomyslałam, przeczytam i ja! Niestety pomimo kilku prób, trudnych powrotów, nie udało mi się przeczytać nawet do połowy. Myślę, że zawód może być tym większy, jeśli ktokolwiek oczekiwał, że książka ta pomoże w rozwoju bloga, wbrew pozorą nie o tym ona jest! a o czym jest? oczywiście o samochwalącym się autorze, ale zanim o tym, trzeba oczywiście, tak jak w książce wspomnieć, nie raz, nie dwa ale około 8 tysięcy, że to nie jest celem napisania tej książki, czyli posumowując: chwalimy siebie, zaprzeczając, że to robimy! :D Tomek również nieustannie wspomina o tym, że nigdy nie zaczyna z takimi ludźmi, jakimi dziś okazałam się ja, czyli hejterami, ale trudno sobie wyobrazić, że czytająć BLOGA, można nie nabrać odrazy do autora i tu własnie cała bajka się zaczyna. Tomczyk nie zaczyna dyskusji z hejterami, ale swoim zachowaniem, tekstami i pogardliwym podejściem do wszystkich, wzbudza własnie takie reakcje. Tak więc samochwała Kominek, wychwalił się za wszytkie czasy...albo przynajmniej do kolejnej książki. Tym którzy, nie zainwestowali w złote rady Tomczyka, odradzam wydawanie na to grosza, bo jego rady nie są jakimś olśnieniem i więcej niż: nie sprzedawaj sie za puszkę coli, tam nie znajdziecie:)
Mam nadzieje, jednak, iż Tomek Tomczyk w realu budzi więcej sympatii i ta książka nie przyczyni się do upadku Guru Blogosfery!
 
  pozdrawiam Kominka,  Zły Wilk!