poniedziałek, 3 lutego 2014

Są takie dni kiedy ani bukiet wiosennych tulipanów, ani kubeł lodów waniliowych, ani wanna pełna pianki, ani nawet ciepłe ramię męża nie pomaga. Są takie dni kiedy chciałabym uciec tak daleko jak tylko można sobie wyobrazić... Dziś właśnie mam taki dzień, choć marzy mi sie ucieczka totalna, od pracy, od domu, od wszystkich, to wiem, że i tak jutro zadzwoni budzik, a ja ubiore się i pomaszeruję jak co dzień  do pracy.... i wtedy właśnie pojawia sie malutki usmieszek na mojej twarzy...może jednak powinnaś rzucić to wszystko. Gdzieś w tym całym poczuciu obowiazku, które mam tak sielnie zakorzenione, widzę, czuję, że to własnie czasem robi ze mnie więznia, samej siebie. Chciałam tu dziś napisać, że coraz częściej czuję, że w całym tym  biegu po marzenia, realizowaniu się, czasami zapominamy o przyjemnościach, a to własnie one sprawiają, że nasze życie nabiera smaku. Czasem dzień taki jak dziś, musi mi przypomnieć, że życie nie jest na wyścigi, warto sie zatrzymać i po prostu sobie pożyć, chyba o tym ostatnio myslałam, pisząc o mojej liście postanowień na nowy rok... trzeba zwolnić!
 
A tak pozatym to chciałam sie poskarżyć, bo mammusimma pisze wciąż mniej i mniej, a mi tak strasznie jej brakuje! pozdrawiamy pracujące mamy!
 
 
zły wilk