wtorek, 27 maja 2014

Znacie to uczucie kiedy zawsze kiedy macie wolne leje jak z cebra, a kiedy tylko okazuje się, że popołudnie spędzamy w pracy na niebie nie ma żadnej chmurki? Cóż za zrządzenie losu, że to zawsze przydarza się mnie!  Myślałam nawet, ze by zarządzić zbiórkę na cel tak szlachetny jak zaczarowanie pogodny na tej pięknej zielonej wyspie deszczem płynącej! No bo przecież gdzieś musi być jakiś Indianin co z pogodą gra!
Dziś pogada jest tak piękna, że chyba nie było tu takiej od tygodni, ale wiara, ze utrzyma się do długiego weekendu, a pozostało trzy! dni, jest raczej nie możliwa. No więc, żeby czasu nie marnować, cieszyć się każdą chwila, może warto zrzucić  wcześniej piżamę i wyjść na spacer, kawę wypić w parku?








miłego dnia!