niedziela, 17 lutego 2013

Tam gdzie powietrze pachnie malinową mambą!


Dziś w moim mieście piękna pogoda, zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie, że jest dopiero luty, a do kalendarzowej wiosny jeszcze więcej niż miesiąc. Pukające do okien słońce, zawsze wprawia mnie w dobry nastrój. Może przez to, że ostatnio tak mało go u nas, a może z powodu, że mimo, iż wciąż zima mój Dubliński widok jest iście wiosenny. Tu na wyspie, gdzie zawsze zielono wystarczy kilka promieni słońca, aby dać się nabrać, że jest tak ciepło, że nie zakładając nic prócz to co mamy na sobie, można iść przed siebie...

Jednak zaraz po tym jak słońce chowa się za niewielką chmurką, dociera do nas, że pogoda znów wystrychnęła nas na dudka, przecież to dopiero luty! I nawet te tulipany na oknie i twarożek na kanapce niewiele pomogą, jedynym pocieszeniem to wrócić myślami do lata. Tak dziś zrobiłam. Odszukałam na komputerze zdjęcia z zeszłych wakacji kiedy to razem z P. udało się nam wybrać na Podkarpacie i spędzić w tym uroczym, spokojnym miejscu kilka cudownie leniwych dni. Samo oglądanie tych fotografii sprawia, że chciałabym położyć się na pachnącej ziemią trawie i odpłynąć w błogim spokoju…
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
…nie wiem jak to się stało, że nie urodziłam się na takiej właśnie wsi…
 
 

 ...jakakolwiek u Was sytuacja za oknem, trzymajcie się ciepło!

 

Mad_moiselle.