sobota, 12 stycznia 2013

Leniwe soooboty!


Czy i Wy macie swoje weekendowe rytuały? Ja osobiście uwielbiam sobotę, mogę nawet nazwać ją dniem samych przyjemności. Staram się wykonać wszystkie obowiązki, zarówno te domowe jak i związane z pracą,  podczas tygodnia, aby w weekend mieć czas tylko na to co lubię!
 
 

Zdecydowałam ostatnio, robiąc swoją listę postanowień na ten rok, że więcej uwagi poświecę na rozwój, samorealizację i jakkolwiek to zabrzmi na sprawianie sobie! oraz swoim bliskim radości. Może to o sobie samej brzmi egoistycznie, ale w całym tym biegu , który toczy się naokoło nas , kiedy dążymy do jakiegoś odległego celu, często zapominamy o radościach dnia codziennego. Bywa tak, że kiedy wytyczymy sobie jakiś cel, dążąc do niego nie zwracamy uwagi na to co dzieje się po drodze, a kiedy go osiągamy i nie jest on  zgodny z naszymi oczekiwaniami, czujemy podwójne rozczarowanie z powodu rezultatu  jak i ze zmarnowanego czasu. Tak więc postanowiłam, że będę doceniać teraźniejszość, stopniowo dążąc do celu, tylko tak będę mieć poczucie pełnego spełnienia i  stąd pomysł na moje  przyjemne soboty!  Dzięki temu, że pracuję tylko w tygodniu mogę oddać się temu w pełni. Cudownie byłoby oddawać się przyjemnością każdego dnia, ale jak Wszyscy wiemy nie jest to łatwe, kiedy co dzień musimy stawić się w pracy i w domu czeka jeszcze pranie:P tak więc myślę, że jeden dzień w pełni poświęcony na to co miłe, będzie rekompensował nam trudy całego tygodnia. Myślicie, że nie każdy może sobie pozwolić na takie fanaberie? Absolutnie nie zgadzam się! Myślę, że każdy powinien znaleźć taki czas dla siebie. Tylko kiedy jesteśmy szczęśliwi możemy bez frustracji iść przez życie zdobywać kolejne cele, a jeśli i to Was nie przekonało, to polecam zatrzymać się, wziąć głęboki oddech i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ja w ogóle potrafię fundować sobie takie chwile totalnego odpoczynku, relaksu. Wiele osób biorących udział w wyścigu o karierę , większe pieniądze, uważałoby ten czas za zmarnowany, ja jednak myślę, że  jest to inwestycja w nasze samopoczucie i  lekarstwo na frustrację.

Ja sama dziś po długim wylegiwaniu się w łóżku i późnym śniadaniu, wybieram się późnym popołudniem na spektakl teatralny,  nakarmić swoją duszę ! Jeśli ktoś z Was jest mieszkańcem Dublina zapraszam również, będzie to bowiem  przyjemność kulturalno-charytatywna,  dochód ze sprzedaży biletów  będzie przeznaczony na WOŚP.

Załączam link dla zainteresowanych !

 

Miłego leniwego dnia!

Mad_moiselle.